PIBU, czyli my

K-Beauty / 23.05.2018

PIBU, czyli my

Pisałyśmy już o naszej fascynacji koreańską filozofią „skin-first” oraz maskach w płachcie, które są kwintesencją pielęgnacji w duchu koreańskim – skutecznej i wygodnej.

Dziś chcemy opowiedzieć Wam nieco więcej o tym, za co jeszcze warto docenić koreańskie kosmetyki.

Maseczka w płachcie – koreańska kwintesencja piękna 

Koreanki mają jeden urodowy cel: zdrową, młodą, promienną skórę. Producenci, w odpowiedzi na ich wysokie wymagania, prześcigają się w pomysłach na coraz lepsze, wygodniejsze i skuteczniejsze kosmetyki. Wciąż sięgają po najnowsze technologie. Dzięki ich zaangażowaniu możemy dziś cieszyć skórę takimi wynalazkami jak kremy BB, skondensowane esencje, nawilżające mgiełki czy ampułki. Wszystko dedykowane konkretnym typom skóry. 

Idąc za koreańskimi trendami i my sięgnęłyśmy po innowacje w kosmetologii – bąbelkowe maski, które masując oczyszczają, maski z glinką kosmetyczną, niebrudzące całej łazienki czy 3- krokowy gabinetowy zabieg, który bez trudu wykonasz w domu.

Maseczka równa się natura

Wysokiej jakości składniki pochodzenia naturalnego to kolejna rzecz, którą pokochałyśmy w filozofii K-BEAUTY. W koreańskich kosmetykach znajdziemy ekstrakty z kwiatów, wyciągi z cennych roślin oraz bogate w przeciwutleniacze olejki.

W naszych maskach zawarłyśmy składniki zgodne z tą filozofią. W maseczce oczyszczającej znajduje się np. aktywny węgiel o właściwościach detoksykujących i ekstrakt z korzenia piwonii. Natomiast w masce rozświetlającej wyciąg z lilii tygrysiej i białego lotosu o działaniu nawilżającym i wyrównującym koloryt skóry. Każda z masek to zestaw niezwykłych składników, o których na pewno będziemy jeszcze pisać.

Maseczka równa się zabawa

Ostatnia, lecz wcale nie mniej ważna rzecz – czy zauważyłyście, że koreańskie kosmetyki są nie tylko skuteczne, ale też zabawne? 

Kolejna koreańska zasada brzmi „pielęgnacja ma być przyjemna, dostarczać pozytywnych emocji, cieszyć i bawić!” Czy można poprawić sobie humor maską w płachcie? Oczywiście, że tak! 

Załóż opaskę z zabawnymi uszkami, nałóż naszą maskę i ciesz się bąbelkującym masażem. A może sprawdzisz, jak pięknie pachnie maska nawilżająca? Taka przyjemna aromatoterapia poprawia nastrój równie dobrze jak czekolada (no prawie ;))
Przygotujcie się na dobrą zabawę! Wasza skóra Wam za to podziękuje.

UDOSTĘPNIJ