Jak pielęgnować skórę zimą?

K-Beauty / 02.01.2019

Jak pielęgnować skórę zimą?

Zima do dla każdej skóry prawdziwe wyzwanie. Ogrzewane suchym powietrzem pomieszczenia, zanieczyszczenia, mrozy. Jak pomóc jej przetrwać? Działaj! Opowiem Ci, jak ja to robię.

Po pierwsze: oczyszczam, ale nie wysuszam

Postawiłam na olejki myjące. Na okres zimowy zrezygnowałam z płatków kosmetycznych. Moja skóra jest podrażniona i nie lubi „pocierania”, dlatego wklepuje kosmetyki lub wmasowuje delikatnie, co dodatkowo pobudza mikrokrążenie skóry. Same plusy! Kiedy moja cera potrzebuje oczyszczenia - wybieram delikatne maski w płachcie. Bubbling Charcoal Mask sprawdza się u mnie fantastycznie, ponieważ poza oczyszczeniem, głęboko nawilża i uspokaja moją skórę.

Po drugie: chronię i nawilżam

Podstawą dla mnie, po dwuetapowym oczyszczaniu twarzy oczywiście, jest tonik. Zakochałam się w różanych tonikach i jestem im wierna przez okrągły rok. Potem koniecznie serum z witaminą C (o jej zbawiennym działaniu dla skóry napiszemy więcej już wkrótce). W zimie używam nawilżającej maski w płachcie, nawet kilka razy w tygodniu, ale to pewnie dla Was żadna niespodzianka;) Hydrating - Shooting Mask to jedna z moich ulubionych. Ale jeśli w planie mam wielkie wyjście, dzień wcześniej sięgam po regenerującą 3 steps to Beauty - to istna witaminowa bomba dla skóry!

Kolejna moja „tajemnica” to dobry krem, koniecznie z filtrem. To nieprawda, że filtry potrzebne są tylko w lecie! Moja skóra ma typ mieszany, do tego jest bardzo wrażliwa, zwłaszcza zimą, dlatego szukając kremu zawsze sprawdzam skład i wybieram taki, który zawiera kwas hialuronowy pomagający utrzymać wodę w skórze. Do tego koniecznie coś, co załagodzi podrażnienia: aloes lub rumianek. Oraz oczywiście antyoksydanty, na przykład witamina E.

Po trzecie: DELIKATNIE złuszczam

Jeśli do tej pory baliście się zabiegów na bazie kwasów, czas się odważyć. Zima to idealny moment na takie właśnie złuszczanie, zwłaszcza, gdy dodatkowo borykacie się ze zmarszczkami, przebarwieniami czy rozszerzonymi porami. Peelingi kwasowe to kontrolowane złuszczanie naskórka o dobroczynnym działaniu przeciwrodnikowym i antybakteryjnym. To już absolutnie kwestia typu skóry, ale ja nie używam żadnych ziarnistych peelingów. Oczywiście w przypadku pielęgnacji twarzy. Peeling kawowy lub owocowy na ciało, to już zupełnie co innego :)

I po ostatnie, choć wcale nie najmniej ważne: piję dużo wody!

Chyba nawet więcej niż w lecie. Po prostu czuję, że moja skóra tego potrzebuje. Czasem wystarczy jej posłuchać :)

Podsumowując, nie daję się zwariować, ale czytam etykiety, nawilżam, chronię skórę w zimie. I raz na 3 miesiące złuszczam kwasami. Poza tym jestem oczywiście absolutną fanką masek w płachcie, nie tylko naszych;)

Ania – specjalista ds. Mediów Społecznościowych PIBU Beauty

UDOSTĘPNIJ