Gościnnie dla PIBU: Cammy i jej maseczkowy numer jeden!

Products / 20.08.2018

Gościnnie dla PIBU: Cammy i jej maseczkowy numer jeden!

Ta oczyszczająca maska glinkowa z ekstraktami z kwiatów powoduje, że moja skóra rozkwita i to dosłownie. Zawarta w niej glinka kosmetyczna głęboko i jednocześnie bardzo delikatnie oczyszcza skórę. Dodatkowo pochłania nadmiar sebum i zwęża pory. Do tej pory zmagałam się z błyszczącą skórą w okolicach czoła. Te problemy się skończyły od kiedy poznałam Flower Extract Purifying Clay Mask.

Maseczka glinkowa przede wszystkim oczyszcza skórę, ale to nie jest jej jedyne działanie.

Zawarte w niej ekstrakty z kwiatów łagodzą podrażnienia, nawilżają i wzmacniają delikatne obszary skóry. Dzięki czemu po zdjęciu maski, cera staje się nie tylko czysta, ale i wygładzona oraz promienna. To efekt w maskach, który absolutnie uwielbiam! Do tego dochodzi obłędny zapach i piękne opakowanie. A wiecie, że kocham piękne rzeczy.

    

A teraz trochę teorii, czyli aktywne składniki zawarte w masce.

GLINKA KOSMETYCZNA: głęboko oczyszcza, tonizuje i wycisza skórę. Usuwa z jej powierzchni wszelkie zanieczyszczenia, ograniczając tym samym powstawanie niedoskonałości i nadmierne błyszczenie.

KOMPLEKS DETOKSYKUJĄCY: chroni cerę przed niekorzystnym działaniem czynników zewnętrznych, dzięki czemu minimalizuje ryzyko nadmiernej wrażliwości skóry.

KWIATOWY KOMPLEKS KOJĄCY I WZMACNIAJĄCY: ogranicza problem czerwienienia się skóry. Wzmacnia delikatne naczynka krwionośne, zapobiegając ich rozszerzaniu i pękaniu.

KOMPLEKS ODMŁADZAJĄCY I REGENERUJĄCY: głęboko regeneruje wrażliwą skórę i dostarcza jej składników niezbędnych do prawidłowego przebiegu procesów naprawczych. Zmniejsza zmarszczki mimiczne.

Wasza maseczka płachcie da najlepsze rezultaty, gdy…

Może to nie będzie dla Was żadna nowość, ale i tak to powiem: przed aplikacją maski musicie wykonać porządne oczyszczanie. Ochlapanie skóry wodą i wytarcie jej ręcznikiem zdecydowanie nie wystarczy. Aby prawidłowo oczyścić skórę twarzy, musimy zmyć z niej makijaż oraz wszelkiego rodzaju zanieczyszczenia, najlepiej „dwuetapowo”. O dwuetapowym zmywaniu twarzy, już wkrótce więcej na moim blogu: www.cammy.com.pl. Dopiero kiedy nasza skóra jest już świeża, oczyszczona i gotowa, otwieramy opakowanie i wyjmujemy maskę w płachcie. Życzę Wam wspaniałej zabawy z tymi maseczkami. Ja jestem ich wierną fanką.

_________________________________________________________

Kamila Mraz jest psychologiem i chodzącą optymistką. Od 26 czerwca 2010 roku prowadzi blog modowo-lifestyle’owy CAMMY, cieszący się ogromną popularnością, zwłaszcza wśród pań :) Prywatnie miłośniczka dobrej kawy, podróży, inspirujących książek i jak się ostatnio okazało – naszych masek w płachcie.

UDOSTĘPNIJ